
Liczba wielorakich targów, bazarów i jarmarków, na których kupić można bardziej lub mniej ekologiczną, tradycyjną lub naturalną żywność, wzrosła w ostatnich latach bardzo znacznie. Przy czym użycie słów „bardziej lub mniej” jest tu jak najbardziej zamierzone, gdyż na fali rosnącej popularności dobrych inicjatyw tego typu pojawiają się także takie, które z tradycją czy ekologią niewiele mają wspólnego. Na szczęście, rynek zazwyczaj w miarę szybko weryfikuje podobne próby komercyjnego cwaniactwa. Uczymy się czytać etykiety i pytać o pochodzenie kupowanych produktów. Coraz bardziej szczegółowo sprawdzamy dokumenty potwierdzające jakość nabywanej żywności. Rośnie nasza świadomość dotycząca tego, w jaki sposób dobra żywność powinna być produkowana i przetwarzana.